sobota, 19 kwietnia 2014
Prolog
Obudziłam się w ciemnym lesie wszystko wokół mnie było takie wyraźne...co dziwne dla mnie, mój wzrok zawsze był bardzo słaby a teraz? Widziałam wszystko tak bardzo dokładnie. Wstałam z ziemi w błyskawicznym tempie nie normalnym dla człowieka. Co się ze mną stało? Nagle poczułam straszne drapanie w gardle i wyczułam pyszny soczysty zapach. Rzuciłam się w bieg, nienormalnie szybko biegłam i z łatwością omijałam drzewa. Nagle zobaczyłam młodego mężczyznę, on tak pachnie. Bez namysłu rzuciłam się na niego i wbiłam zęby (kły) w jego tętnice szyjną poczułam metaliczny smak krwi był taki pyszny. Gdy sokączyłam bez wyrzutu sumienia odrzuciłam martwe ciało na bok. Wyczułam więcej ludzi od razu tam pobiegłam i zabiłam wszystkich a ciała zostawiłam. Pobiegłam dalej, nie ważny czym jestem ale jest to super. Zobaczyłam przy starym domie potłuczone lustro wziełam kawałek do ręki i spojżałam w odbicie. Byłam przepiękna taka niezkazitelna trupio blada skóra i mocne czerwone oczy. Tak pamietam moją przemiane w Vampira.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz